Zabójczo po całości ❋

Ledwo co była pewna nadzieja, cień szansy na nową prace

Lepszy zarobek > stawkę, i to i owo innego lepszego niż do tej pory dominowało.

I co z tego że w większości dobrze mi szło, angielski nawet jeszcze ok mi idzie.

Oraz te kombinacje, względności systemowo, przeliczeniowe…

To nawet z 4 osoby w tym dwie klientki same z siebie do mnie

Iż mają podziw i szacun że to wszystko, takie ogarniam….

Ale niestety huj musiał kolejny raz mieć ” halo”

I jak to zwykle sypał złośliwościami, chamstwami, bujdami.

Jak można sie skupić zwł, na liczeniu czy czymkolwiek

Gdy ten huj non stop sie wcina, gada, pretensje ma, dogryza

I przeczy sam sobie – nie tylko on.

Wymaga dużo i to jakiego a uniemożliwia i on by to i tak robić!

A nie tylko on taki, w piątek wtórowała mu znów ta druga,

Ona też znów musiała wpienić, dobić i zaprzepaścić.

Czwartek > walka, nerwy, cień szansy, nadziei – ale je zdeptał.

Piątek ścięcie 2w1, dobitka, przekreślenie.

A szkoda gadać o i z takimi typami, hujami, tekstami

Ale niestety nie ma możliwości sie odciąć, uwolnić ,

A próbowałem nie raz, na nie jeden sposób, spięcia były przez nich, takich.

Szuje, prymitywne, podłe ścierwiste,

O wysokim mniemaniu i wymaganiach porypanych.

A to kropla w oceanie kłód, paranoi, chamstwa, niesprawiedliwości !

A od wczoraj kilka rzeczy wskazuje na to że

Bardziej bierze mnie grypowate.

Miałem jedynie  mini saszetkę grpexu, już nie mam.

Miło że choć kot się ze mną liczy, zwykle szanuje, odwzajemnia czułości.

Jest jak i ja mądry, odważny, a zarazem wrażliwy

 I też za dużo ciężkiego przeszedł.

 

” Gdy nie masz nic, nie masz nic do stracenia „.

Byłem dziś wieczorem na B.J.3 – i na szczęście dalej to wesoły jak i wartościowy film.

Zdaje się miałem ubaw najczęściej i mocniej niż większość.

Ale może oni nie mają tyle takiego na głowie,

Tyle problemów i kłód, pechów w losie i od innych.

Albo są też sztywni i trudno zadowolić.

 

Zaś co do działu zawodowego to…..sporo by mówić poniekąd.

Ale szkoda nerwów, powtarzania zwł, tego pofajdańca –

Holender to brzmi jak komplement

Przy tym jak powinno się go określić -

Jaki jest, razem z tą A. Ż, niech ich ******** !

Sporo się okaże planowo w tym tygodniu,

Apropo następnych kroków, co, jak, gdzie, kiedy i na ile.

A teraz – to co robie od z 7 lat- robotę papierkową.

Tą część co robiłem w firmie, ale tam to sie raczej już skończyło.

Więc póki jeszcze czasem te materiały, papiery potrzebne to z nimi robię.

Dziś był dzień rekrutacyjny.

Wczoraj się zdzwoniłem z taką M. zdaje sie z sekretariatu.

Dwa dni temu raczej pod  noc wysłałem zgłoszenie, wypełniłem

Formularz 3w1 i zostałem zaproszony – nowość – na  rekrutację .

Nowszy budynek, 4 . piętro, zabezpieczenia na lewo i prawo.

Poczułem się jak kiedyś w IPNie, gdy by wejść, wyjść z budynku

Jak i do pewnych osób, działu trzeba było prosić,

Czekać na ochroniarza lub mieć specjalną kartę.

Poza etykietką osobową oczywiście którą miałem.

Spotkanie trwało prawie 2 godziny – było po kilka osób w jednej grupie .

Pytania otwarte dominowały, przykłady sytuacji, z klientami też -

Gdzie trzeba było napisać co jak ,w jakiej kolejności i czemu by się zrobiło .

Jak i co pokierowało, załagodziło, zmieniło .

Była też praca w parach, nieco zamotanie było napisane

Iż połowa osób nie była pewna co do czego i ogólnie dziwnie to ktoś napisał.

Tutaj też trzeba było wykazać się kreatywnością, przemyśleniem, wiedzą .

Szkoda że ostatnie zadanie w sensie test z 8 pytań nie ma wpływu na wynik .

Powiedziała prowadząca , że wybiorą jedną osobę .

Tylko czy z każdej danej grupy czy ze wszystkich?

I wow, bo ponoć zadzwonią tak jak i odezwali się, do 24 godzin .

Wow nr 2 iż ponoć zadzwonią bez względu na wynik.

A to jedna kwestia, dany dział Instytucji

A jeszcze w danym dziale są odgałęzienia, ha ha .

 

Gałązka z drzewa ❀

Krawędź  krawędzi,,,,,czarna odchłań…

Rozdzierający niemy krzyk, ból istnienia> sytuacji, skutków-

Tego co i jak było a czego nie było i nie ma.

Mega samotność, ironia, złośliwość losu oraz osób nie znająca granic !

Pragnienie i ogromna potrzeba, jak tego tlenu -

Natychmiastowego generalnego cudu!

Bo inaczej na poważnie już dłużej nie pociągne, koniec!

Ile lat można na przekór innym i losowi, gdzie kłoda za kłodą, cios za ciosem!?

I nie ma jak zwykle z kim pogadać, na kim polegać.

Bezsilność, walka z wiatrakami, ogromem paranoi, zła!

Czarna rozpacz coraz większa i ….aaaaaaauuuuuuuuu..!