Imieniny, jak zwykle dzień jak co dzień ❀

Czy 4 grudnia, imki – czy 2 luty, urki

Zwykle tak czy owak kończą się na tym że i wtedy jestem sam.

Muzykuję jak tylko się da, albo na urki idę sobie na hot czeko z bitą śmietaną.

Jedyna osoba co jakoś choć czasem o mnie pamięta, traktuje po ludzku

To owa pani z urzędu, ona ma wartość, poziom

I sama z siebie potrafi myśleć, liczyć sie i zadziałać.

Dwa razy to z nią w pubie byłem, a jak nie może

To jako też jedyna pośle esa, odp.!

Nie będe mówić ile osób, ile razy na ile sposobów, tematów puste słowa -

Wystawiania do wiatru, oszustwa, tchórzostwa i inne ciosy….

I to w ciągu 2 lat 4 osoby zakończyła nagle i brutalnie

Dosłownie 2-5 dni przed mym dniem znajomość.

A niby inne, że będą, choć wtedy, orz inne ważne słowa > bujdy.

PO gwinta ktoś cokolwiek obiecuje,ale nie tylko

Skorto nie ma zamiaru nic w tym kierunku zrobić?!

Ani nawet się odezwać, odp. gdy przychodzi dzień faktu.

Lub dostaje soa mega fiksum dyrdum i to kwadrans przed obiecanym?!

A ja to mogłem i moge dużo ryzykować,w nie jednym dziale,

Kase tracić której nie ma a to wcale nie wszystko,

Bo nie raz miesiącami żyłem tym co ktoś obiecał, miejscem, planami.

I ile to osób, ile różnych uderzeń,pandemia.

Ta osoba co ją niedawno poznałem……

I chwile było miło, wesoło, cieplej….

Gdzie tam, to samo, wygląda na to że to koniec!

I znów pytam, po co było to wszystko?!

Niedawno kogoś poznałem , taka bratnia dusza.

Pogadaliśmy już konkretnie,pomarzyli i nie tylko….

Tyle że ona się z dwa dni temu dowiedziała, że ma szanse

Pojechać w trybie nawet szybkim za granice > Holandia.

Więc jak okazja, możliwość, co do pracy, zarobku to niech korzysta.

No i  dziś pojechała…

Tyle że….nie wiadomo czy ,jak, kiedy i na ile,

 Z czego była by szansa by pogadać.

Mój sprzęt ledwo ciągnie, mało kiedy mało co można.

Jej komórka też coś nie tak, bo wymian meili poszła w las.

W sensie moje nie dochodzą, a jak które dojdzie

To ona nie ma możliwości by odp.

No i że teraz,,,,jak znajomość młoda,,,,

Teraz, jak za chwile 4 grudnia, a potem 2 luty….

By choć wtedy była, mogła, zwł, 2 lutego, by pogadać.

A nie wiadomo co z tym sprzętem,

Oraz innymi możliwościami moimi i jej.

Omówiliśmy kilka kwestii,ale oby było jak,

 Z czego czytać, pisać, pogadywać.

I oby była zwł, w te oba dni,obiecała,

Może choć ona dotrzyma słowa, oby.

Bo przyjemnie się pogadywało, dużo podobnego,

Dobra osoba, wartościowa , swojska.

(*) 。◕‿◕。

Wolał bym i czemu to tak nie było i nie ma-

By choć jeden dzień w roku, choć godzina z nimi, takimi -

By była normalnie, po ludzku, z tym co ważne i dobre?!

Wiele miejsc, osób, rzeczy, czynności lepszych,

Milszych, normalniejszych

Z sensem, poziomem, byle dalej od nich, takich!

Z nimi nigdy nic nie można, ale wszystko w mig trzeba.

Nie dotrzesz, nie dogodzisz, nie ma słów by opisać….

Już lepsze by było zamieszkanie na cmentarzu, albo w lesie.

Byle dalej, byle z dala od nich, bez konsekwencji!

By zaznać kogoś i czegoś ludzkiego, normalnego,

Wartościowego, bezpiecznego!

Potrzebnego, lżejszego, milszego…..

Być  jakoś spełnionym szczęśliwym!

Aaaauuuuuuu ♞

Pojęcie przechodzi jacy oni są a jacy nie!!?

Zbiór najgorszego to delikatne bardzo okrojone określenie!

Nie ma się co powtarzać – niemal codziennie i po wiele razy na dzień -

Pokazują jak popierdoleni są, jak podli, perfidni,

Mściwi, złośliwi, ślepi, głusi, i bez mózgowi,

To samo tyczy sie serca i samo świadomości!

Jak by ich jakie wściekłe stado pogryzło -

Jak by uciekli z najgorszego pudła i psychiatryka.

Pardą, nie wiem jak napisać, że ludzie z obu miejsc -

Przy nich – są zwykle tak czy siak ludzcy, mądrzy, na poziomie!

Innymi słowy ona i on to najgorsze ***** i tu dalej tekst ocenzurowany !